Na weekend majowy kamperem do Norwegii

norwegia-kamperem-koszty-05-1024x683 Na weekend majowy kamperem do Norwegii Norwegia

Mając na uwadze układ tegorocznego weekendu majowego, kiedy to biorąc 3 dni urlopu wypoczywać możemy 9 dni bez przerwy, pokusiłam się o sprawdzenie czy warto rozważyć w tym czasie wyprawę kamperem do Norwegii. Ostatecznie przygotowałam nawet propozycję takiego wyjazdu, dzień po dniu. Jeśli tylko będziecie potrzebowali pomocy w szczegółowym ustaleniu planu zapraszam do wypożyczalni kamperów w Warszawie. U nich też dowiecie się jaki kamper rozważyć na taki wyjazd i na co zwrócić szczególną uwagę przy wyborze, gdzie zamówić bilety na prom ze zniżką, co warto załatwić przed wyjazdem, co zabrać ze sobą (i dlaczego nie wszystko) i uzyskacie wiele innych, cennych informacji dotyczących również obsługi samego kampera.

Aby móc zobaczyć jak najwięcej atrakcji w tak krótkim czasie proponuję przeprawę promem z Danii do Norwegi na trasach: Hirtshals – Bergen, a z powrotem Kristiansand – Hirtshals.

A zatem – jedziemy!

1. Dzień pierwszy – dojazd z Warszawy na kemping w okolicach Rostocku (ok 730 km od Warszawy). Sprawdzony przeze mnie, który mogę polecić znajduje się zaledwie kilka kilometrów od autostrady. To Naturcamping Malchow.
2. Dzień drugi – dojazd do Hirtshals i przeprawa promem do Bergen. Płynie się 16 godzin. Start o godz. 20:00, na miejscu o godz. 12:30 następnego dnia.
3. Dzień trzeci – przejazd w okolice Flam, bo wypada zacząć od jednego z fiordów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. A co tam! Jak zacząć,to z przytupem! 😉
4. Dzień czwarty – rano obowiązkowe „Fjord Safari”. Choć kosztowniejsze od wyprawy statkiem po fiordzie, zdecydowanie dostarcza dużo większych wrażeń.
5. Dzień piąty – wejście na język trolla, czyli Trolltunga.
6. Dzień szósty – każdy znajduje coś dla siebie. Propozycje: wycieczka na lodowiec, łowienie ryb.
7. Dzień siódmy – zjazd do Kristiansand na prom (przeprawa tym razem zajmie nieco ponad 3 godziny) i nocleg w Danii.
8. Dzień ósmy – przejazd do Berlina i zwiedzanie miasta. W samym mieście, aż roi się od kempingów.
9. Dzień dziewiąty – powrót do Warszawy.

Wszystkich, którzy wybierają się do tego pięknego kraju po raz pierwszy zapewniam, że widoki, możliwość obcowania z surowym pięknem natury są warte każdej spędzonej tam chwili. Fascynujące są nie tylko fiordy z licznymi kaskadami wodospadów i krystalicznie czystą wodą u ich podnóży. No i obowiązkowo trzeba przejechać się słynną „13”.