Włochy we wrześniu.

Włochy poza sezonem to też moje ulubione Włochy. Nie, żebym była monotematyczna, ale z żalem muszę stwierdzić, że niestety, tym razem nie pojechaliśmy kamperem do Rzymu 😉

Kawa-nad-jeziorem-Bracciano-001-1024x576 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Bracciano to niewielka miejscowość położona nad jeziorem o tej samej nazwie, zaledwie 40 km od stolicy Włoch i 30 minut jazdy samochodem z lotniska Fiumicino. Włoska do szpiku kości, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Miałam mieszane uczucia czy, za namową Massimo (właściciela B&B), wybrać się z wizytą na tutejszy zamek. Ruiny zamku wszędzie są prawie takie same. A ponieważ świeciło słońce, niebo było bezchmurne, a zamek znajduje się na wzgórzu, to zwyciężyła obiecująca wizja pięknych widoków. Nie powiem, było warto.

Bracciano-widok-z-zamku-3-005-1024x576 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Bracciano-widok-z-zamku-002-1024x683 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

A i średniowieczny zamek okazał się być bardzo zadbanym. Jak się później okazało, wynika to przede wszystkim z tego, że cieszy się dużym zainteresowaniem wśród gwiazd Hollywood. To tu ślub brali Eros Ramazzoti i Michelle Hunziker czy Tom Cruise i Katie Holmes.

Okno-w-zamku-Bracciano-004-683x1024 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Bracciano-widok-z-zamku-2-003-1024x683 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Ale jak to zawsze bywa, to nie największa i najbardziej znana miejscowość w okolicy wzbudza nasz zachwyt. Objechaliśmy jezioro zaglądając w nieturystyczne zakamarki. Przy wjeździe do Anguillara Sabazia zjedliśmy lunch, przy wyjeździe zatrzymaliśmy się na lody. Słońce chyliło się ku zachodowi.

Zachod-slonca-nad-jeziorem-Bracciano-007-1024x683 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Jezioro-Bracciano-006-1024x683 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Po tym jak przyłapaliśmy Massimo na nieznajomości historii królowej Bony, sobotnie przedpołudnie spędziliśmy nad Lago di Martignano 😉 Zdradził nam jak dojechać, bo w zasadzie bywają tam tylko lokalesi. La Regina di Polonia Bona Sforza zawsze otwiera drzwi. Nie przeszkadza nam, że Włosi w zasadzie o niej nie wiedzą. Sprawia nam dużo przyjemności opowiadanie im o tej wspaniałej kobiecie, wykształconej i nieprzeciętnie inteligentnej, znienawidzonej za wtrącanie się do polityki, broniącej biednych, kształcącej polską młodzież zagranicą. Czegokolwiek by jej nie zarzucano, dla Polski zrobiła bardzo dużo. Dzięki niej wypiliśmy również butelkę znakomitego, domowego wina z okolic Napes. Tyle razy byłam we Włoszech, ale pierwszy raz piłam “TAKIE” wino. Warto się było uczyć historii 😉

Jezioro-Martignano-008-1024x683 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

Jezioro-Martignano-2-009-1024x683 Włochy we wrześniu. La Vita è bella Motorhome

To, że nie pojechaliśmy kamperem do Rzymu, nie oznacza, że motyw przewodni z wakacji nas opuścił. Przyplątał się, kiedy to ze wzgórz pięknego zamku w Bracciano dostrzegliśmy kempingi. I choć podróżujemy tyle lat, i zawsze na własną rękę, to odkrycia, których dokonujemy teraz są dla nas niemałym, acz miłym zaskoczeniem. Rozmawialiśmy z właścicielami 3 okolicznych kempingów. Niesamowite jak bardzo rozwinięta jest tamtejsza infrastruktura w kontekście takiej formy wypoczynku. Można postawić kamper nad jeziorem i za całe 8 €/dzień zwiedzić Rzym. Tyle kosztuje całodniowy bilet komunikacji miejskiej. Wsiadamy w autobus na przystanku przy kempingu, który dowozi nas na dworzec kolejowym. Pociągiem dojeżdżamy do centrum Rzymu. W mieście obowiązuje ten sam bilet. Wracamy wieczorem. Zjadamy pizzę i delektujemy się lokalnym winem. Jak ja się cieszę, że odkryliśmy karawaning! 😉