Ja, matka. Ja, człowiek.

Rodzenie w bólach, ząbkowanie, pierwsze kroki, mam już za sobą – mam nadzieję, że na zawsze. Ale bywają chwile, że gdybym tylko miała wybór, wolałabym nie przespać pół nocy z powodu pierwszej “jedynki”…. Żartuję. Chyba…

DSC_1323 Ja, matka. Ja, człowiek. La Vita è bella

Ja, matka, szeroko pojętym “dobrem dziecka” uzurpuję sobie czasem prawo do decydowania w kwestiach, które moim dzieciom wydają się ich osobistą sprawą i w których deklarują gotowość ponoszenia konsekwencji.
Ja, człowiek, dostałam niejedną lekcję od życia i dobrze wiem, że nic tak nie uczy jak własne błędy.

Ja, matka, wygłaszam slogany w stylu: różnica między dzieckiem a dorosłym polega przede wszystkim na tym, że to pierwsze nie potrafi przewidzieć skutków swojego działania. To sprawia, że niektórych pomysłów moich dzieci pewnie nawet nie znam, a inne zaś spuentowane zostają stwierdzeniem “Ty we wszystkim widzisz problem”.
Ja, człowiek, postawiona przed faktem dokonanym, po ataku złości, powtarzam te same slogany jak mantrę, tłumacząc tym zachowanie moich dzieci. Ale wtedy jest tylko gorzej. Stają mi przed oczami niektóre z moich “dorosłych” decyzji i odkopuję drugie dno powiedzenia “w każdym z nas jest coś z dziecka”

DSC3511 Ja, matka. Ja, człowiek. La Vita è bella

Ja, matka, porażkę dzieci zamknę w lakonicznym “zdarza się, nie przejmuj się”. Ale wykorzystam to zdarzenie, aby walnąć wykład… nie! nie wykład! co ja mówię? 10 wykładów! Wszystkie o funkcji myślenia i odpowiedzialności.
Ja, człowiek, poza plecami dzieci, odwołam się do najniższych instynktów zwierzęcych gotowa wydłubać oczy każdemu, kto mniej lub bardziej świadomie, przyczynił się do tego, co się im przytrafiło.

Ja, matka, do późnych godzin nocnych będę czuwać.
Ja, człowiek, oczekiwać będę zrozumienia. W końcu dom, praca…

Ja, matka, o każdej porze dnia i nocy zawsze gotowa, by wysłuchać, potrzymać za rękę, podać leki.
Ja, człowiek, nie prześpię nocy i będę łkać w poduszkę, tak długo, aż stopień jej wilgotności będzie wprost proporcjonalny do poziomu mojej bezsilności.

DSC_6983 Ja, matka. Ja, człowiek. La Vita è bella

Nie jestem matką idealną. Przede wszystkim dlatego, że jestem zwykłym człowiekiem. Ale też dlatego, że nigdy nie pretendowałam do bycia nią.
Nie jestem i nie będę też matką wyluzowaną. Bo choć dobro moich dzieci jest dla mnie największą wartością, to musi być osadzone w fundamentalnych zasadach współżycia i opierać się o niepisane wartości moralne i etyczne.

Wszystkim Mamom Człowiekom – najlepsze życzenia z okazji ich święta 🙂
Ode mnie, matki, czerpiącej niesamowitą radość z macierzyństwa.
Ode mnie, człowieka, upadającego czasem na pysk pod ciężarem odpowiedzialności.