Ślub na granicy Umbrii i Toskanii. Część III czyli będąc petentem we własnym kraju

Wizyta w „urzędzie właściwym ze względu na adres zamieszkania”, w celu skompletowania niezbędnych dokumentów, właściwie nie zasługuje na ani jeden wers. Ale stanowi taki kontrast do tego wszystkiego co działo się wokół ślubu, że nie sposób ją pominąć. Czwartek, godz. 09:30. Parkujemy samochód pod obskurnym barakiem z kratami w oknach. …

Czytaj więcej

Ślub na granicy Umbrii i Toskanii. Część II czyli jak się znajduje magiczne miejsce na ślub

Czas płynie a są rzeczy, sprawy, miejsca, które się nie zmieniają. Pamiętam jak w okrągłą rocznicę wróciliśmy do jednego z „naszych” miejsc, hotelu Goudbloem w Zonhoven. Śniadanie podał nam Johan, który wraz z mamą prowadzi ten hotel od początku jego istnienia. Hotel wyglądał jak 10 lat wcześniej. Nawet Johan się …

Czytaj więcej

O krok od uzależnienia

– Widziałaś się z Bożeną? – na ekranie pojawia się wiadomość od Magdy. – Nie. Jeszcze nie, ale muszę jechać w tym tygodniu – odpisuję. – Ja byłam wczoraj. Siłą się powstrzymywałam, żeby nie kupić jakiejś kiecki! Tyle mnie to kosztowało, że w nagrodę kupiłam sobie książkę. Coś w końcu …

Czytaj więcej

*gdy chcę*

stoję w wodzie po kolana stoję z myśli rozebrana dziś nie podpłyniesz mnie dziś w życie na brzegu bawię się głowę w niebo zadzieram w piasku się poniewieram dziś może dowiesz się kim byłam kim jestem gdy chcę Sierpień 2013

Czytaj więcej